Bezpieczeństwo na morzu. Co dzieje się, gdy coś pójdzie nie tak? Jak temu zapobiec?

M. Pikor
17.09.2026
Przewidywany czas: 2 min

Praca na morskiej farmie wiatrowej wygląda spektakularnie, ale za każdym wejściem na turbinę stoi rygorystyczny system procedur. Wiatr, fale, potężna wysokość i zmienna pogoda sprawiają, że na morzu nie ma miejsca na improwizację.

W nowym odcinku z serii Baltic Power dr Tomasz Rożek sprawdza od kulis, jak wygląda bezpieczeństwo 20 kilometrów od brzegu Bałtyku.

Sprzęt i mordercze przygotowanie

Praca w morskiej energetyce wiatrowej wymaga specjalistycznych szkoleń GWO (m.in. przetrwanie na morzu, praca na wysokości, pierwsza pomoc) oraz badań zdrowotnych. Technik wychodzący w morze zakłada na siebie ponad 20 kg wyposażenia — od szelek i lin asekuracyjnych i kamizelek ratunkowych po skafandry chroniące przed hipotermią.

Procedury w praktyce

  • Transfer na turbinę: przejście ze skaczącego na falach statku CTV na drabinę to jeden z najniebezpieczniejszych momentów. Gdy morze jest zbyt wzburzone, nikt nie wychodzi z portu.
  • Awaryjny nocleg: jeśli pogoda nagle się załamie, technicy przeczekują sztorm wewnątrz wieży. Zestawy przetrwania zawierają racje żywnościowe, śpiwory, wodę, a nawet… talię kart.
  • Ewakuacja: gdy droga przez wieżę jest odcięta, technicy ewakuują się z gondoli za pomocą specjalnych aparatów ucieczkowych

Ostatnia linia ochrony

W sytuacjach krytycznych do akcji wkracza Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR). Dziesiątki zawodowych ratowników z stacji na polskim wybrzeżu czuwa w gotowości 24/7, prowadząc operacje medyczne i wysokościowe.

Zasada, która chroni życie

Najważniejszy element tego systemu jest prosty: każdy pracownik ma prawo wstrzymać prace, gdy nie czuje się bezpiecznie.

Partnerem odcinka jest Baltic Power.

Zobacz również

Podcasty NTL

Odwiedź Sklep Akademia Superbohaterów